Felieton autonomiczny red. Wojciecha Reszczyńskiego ("Nasz Dziennik, 2-3 czerwca 2010r., Nr 127) - fragmenty
"Rozmowy niedokończone" w Radiu Maryja od lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród słuchaczy.
W żadnym programie radiowym nie poświęca się tyle czasu antenowego na publicystykę o tak szerokiej tematyce - nie tylko religijnej,
oraz na tak długie i wyczerpujące, choć przecież nigdy niedokończone, rozmowy ze słuchaczami.
Poziom telefonicznych wypowiedzi słuchaczy, trzeba to podkreślić, jest coraz wyższy pod względem merytorycznym, i co ważne,
do audycji telefonuje coraz więcej słuchaczy młodych.
Coraz mniej jest ludzi telefonujących z litanią narzekań i pretensji, sprawiających wrażenie zagubionych w życiu czy rozczarowanych sytuacją w kraju.
Nie znaczy to, że audycja przestała być ich głosem sprzeciwu wobec zakłamania, prywaty i bezkarności polityków,
ale akcenty tej krytyki przesunęły się w stronę bardziej racjonalnych, merytorycznych uwag, a nawet rzeczowych propozycji.
Znacznie lepiej słucha się spokojnych, wyważonych wypowiedzi, udokumentowanych argumentów i ciekawych pomysłów
w tej wielkiej codziennej debacie publicznej, jaka toczy się w czasie "Rozmów niedokończonych".
Jest jeszcze jedna wielka zaleta tych radiowych spotkań. Otóż wymiana opinii i poglądów pozwala nam przekonać się, że w naszym osobistym postrzeganiu świata
nie jesteśmy osamotnieni, że nasze sądy podziela wielu przeróżnych ludzi autentycznie zatroskanych o los kraju ...
W głosach rozmówców Radia Maryja coraz śmielej artykułowana jest potrzeba udziału w polityce.
To z pewnością wielka zasługa niektórych patriotycznych księży, jak choćby ks. bp Albina Małysiaka, który podczas Mszy św. z okazji 40-lecia swojej sakry biskupiej w katedrze na Wawelu
tak oto zaskoczył uczestników:"Otóż ja postanowiłem sobie i nam przypomnieć jedną cnotę, która niestety u Polaków nie ma dużego wzięcia.
Polacy nie bardzo odmawiają tę modlitwę, jakoś zobojętnieli.
A ta modlitwa, może się nawet zdziwicie, ona się nazywa, ta modlitwa nazywa się polityka".
Cała homilia Jubilata poświęcona była polityce, którą Kościół zajmuje się od samego początku. To komuniści wmówili nam, że nie powinniśmy się zajmować polityką.
Ksiądz biskup przypomniał też słowa Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej "Christifideles laici", w której mowa jest o tym,
że każdy człowiek wierzący ma obowiązek interesować się życiem politycznym.
I to zainteresowanie się dziś polityką coraz częściej dostrzegamy, i to nie tylko za sprawą "Rozmów niedokończonych".
U niektórych przedstawicieli samozwańczych "elit" budzi to prawdziwy lęk.
Mogliśmy się o tym przekonać po wręcz panicznej reakcji niektórych ludzi i instytucji na to, co mówili z głębi serca
ci, którzy w dniach żałoby narodowej zgromadzili się przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
Ludzi autentycznie zainteresowanych polityką, Poską będzie coraz więcej.